Myślałem, że moja wiara w ludzi odpowiedzialnych za ten serwis nie może mieć się gorzej, lecz dziś spotkała mnie niewiarygodna niespodzianka. Do grona twardogłowych osłów dołączył nie kto inny, a administrator Alfi. Mimo iż myślałem, że tylko Thar zdolny jest do udowadniania swych racji banami, nie dając się oskarżonemu obronić przed zarzutami, Alfi pokazał, że to chyba taktyka całego serwisu. Oskarżono mnie o umieszczenie torrenta na Tokyotosho, mimo iż jakąś straszną tajemnicą nie jest, że byłem wtedy na Natconie, co mogę udowodnić biletem i głosami świadków*. Pewnie próbowałbym to odkręcić, gdyby nie to, że Alfi przy okazji blokowania mi możliwości pisania postów zablokował także możliwość pisania PW. W tym wypadku ostatni akapit jego wiadomości, czyli 'Zażalenia zgłaszaj do mnie" uważam za podły cynizm, ale w sumie godny f.pl**
* Na którym, jak powszechnie wiadomo, siedziałem z laptopem i tworzyłem OP&ED HL dla OtmpT. Och, ostrzeliwałem też polski patrol w Afganistanie, ale tuż po zabicu dwóch rosyjskich policjantów w Dagestanie.
** Pisałem, że nie mogę wysłać PW, a nie, że nie mogę się skontaktować. Po banie z 9.08.2009 na #f.pl (hej Thar, powód "bo jesteś na Natconie, a nie obecni nie mają racji" jest fajny, ale już wróciłem) nie zamierzam kontaktować się z f.pl w sprawac f.pl poza f.pl.